Holenderscy hodowcy marihuany przybywają do Kanady

Opublikowano dnia2018-12-20 przez
Polub0

40 lat coffeeshopów w Holandii stworzyło najbardziej znany europejski port stoner. Najbardziej znanym z tych kawiarni jest prawdopodobnie Green House, który wśród swoich patronów liczył Rihannę, Snoopa Dogga i Eminema.

Jego właściciel, Arjan Roskam, twierdzi, że ma na swoim koncie 43 kubki z konopiami indyjskimi - i nazwał siebie "królem konopi". Poluje na szczepy marihuany na całym świecie, aby stworzyć nasiona championów w swoim amsterdamskim laboratorium, ale Kanada jest teraz jego celem.

Jest tylko jednym z wielu holenderskich konsultantów, którzy przekazują swoje dziesięciolecia marihuany do Kanady, która zalegalizowała marihuanę w październiku.

Dla Roskam oznacza to współpracę z gigantem Canopy Growth, którego dostęp do rynku osiąga każdy kanadyjski zakątek, na rozwijających się nasionach marihuany.

A Zielony Dom nie jest sam. Holenderskie ogrodnictwo zarabia miliony na sprzedawanych szklarniach, rosnącym zapotrzebowaniu na światła i systemy wodne w Kanadzie.

"Zielony drenaż mózgów" uderza ciężko w byłego przywódcę marihuany na świecie.

"Popełniliśmy krytyczny błąd, aby pozwolić rynkowi marihuany wymknąć się" - powiedziała VICE, Nicole Maalsté, która bada przemysł marihuany na Uniwersytecie w Utrechcie.

Roskam zaświadcza: "Kanada i USA przejęły kontrolę, a my kłócimy się o pełną legalizację".

Odnoszą się do holenderskiego paradoksu: legalne jest kupowanie konopi, ale nielegalne jest uprawianie więcej niż pięciu roślin naraz.

Brałeś narkotyki? Weź udział w największym na świecie anonimowym badaniu użytkowników narkotyków.

Nazywa się to "problemem tylnych drzwi". Rząd reguluje to, co dzieje się w kawiarniach, w których można sprzedawać przekąski z marihuany i haszyszu rekreacyjnego, ale nigdy nie regulowało tego, jaki sklepy z kawą mają swój ekwipunek.

Mówi się, że holenderski rząd wydał tylko jedną licencję na produkcję konopi leczniczych, podczas gdy Kanada ma 133 i dodaje nowe.

Wynik? Szkicowy system z podziemną zorganizowaną przestępczością, jak odnotowano w alarmującym raporcie policji krajowej de Politie Bond na początku tego roku.

W prowincji Brabancja - "stodoła narkotyków w Europie" o rocznej produkcji trawki 2,5 miliarda i 19,8 miliarda zysków z XTC i amfetaminy - narodowa grupa zadaniowa walczy z zabójstwami, przemocą, dilerką i praniem pieniędzy od 2011 r.

Jeden na pięciu rolników powiedział, że jest zmuszony przez gangi do uprawiania marihuany dla nich.

Kontrast z Kanadą jest surowy. Od kiedy legalizacja pojawiła się w zeszłym miesiącu, rynek nie nadąża za brakami w dostawach zgłaszanymi w całym kraju.

"Są to kwestie związane ze szlakiem, a my je pokonamy" - mówi Allan Rewak, dyrektor wykonawczy Cannabis Council of Canada. "Wspaniała wiadomość: Kanadyjczycy są gotowi kupić licencjonowaną pulę. Rynek działa."

W rzeczywistości sektor ten znalazł się w branży, w której 12 największych kanadyjskich firm marihuanowych jest łącznie wartych 55 miliardów dolarów.

Roskam był bardzo szczęśliwy, mogąc dołączyć do imprezy w zeszłym roku, kiedy połączył siły z Canopy Growth i Organa Brands, by wprowadzić swoją markę Green House do kanadyjskiego handlu detalicznego.

Ale to głównie holenderska ekspertyza ogrodnicza jest poszukiwana przez Kanadyjczyków. Szklarnie powstają migiem. I w oszałamiającym rozmiarze. Niektóre są tak duże, jak 400 000 metrów kwadratowych, odpowiednik sześciu boisk do piłki nożnej.

Holenderscy specjaliści od szklarni, tacy jak Bosman van Zaal, Kubo i Havecon, wysyłają całe szklarnie do Ontario.

Meteor Systems, główny producent kompletnych systemów uprawy w szklarniach, przewidywał, że będzie wypełniał ponad trzy miliony stóp kanadyjskich powierzchni uprawnych za pomocą specjalnie zaprojektowanych rur, pomp i ław roślinnych.

"Dostajemy ogromne zamówienia z Kanady, widzieliśmy już to wszystko: duże pomidory i ogórki, które przekształcają swoje firmy w zioła" - mówi Laura Rastovac, menedżer marketingu firmy.

Jeszcze przed boomem konopnym holenderski wpływ ogrodniczy był cechą kanadyjską.

"Po prostu przejedź przez Orangeville (Ontario), to surrealistyczne, obok ilu holenderskich rolników i firm przejeżdżasz" - mówi Joachim Helms, który szkolił młodych kanadyjskich hodowców trawki na Green House. Wielu z nich przybyło w powojennej fali migracyjnej w latach 40. i 50.

Trudno jest określić dokładną liczbę holenderskich producentów marihuany przemieszczających się na zachód.

"Krążą plotki o facetach, którzy opuścili piwnicę i przeniosą się do Kanady", mówi Rastovac. Ale milczą, ponieważ istnieje ryzyko, że zostaną złapani przez policję.

Maalsté potwierdza, że była w kontakcie z byłymi nielegalnymi kultywatorami, którzy pracują jako mistrzowie w kanadyjskich zakładach.

W tym samym czasie holenderski rząd podejmuje własne kroki w kierunku legalizacji. W 2020 r. Rozpocznie się czteroletni eksperyment z pełną legalizacją.

Maalsté, który reprezentuje prawie połowę z 576 kawiarni w rozmowach z decydentami, ostrzega, że plan stopniowej legalizacji może mieć szkodliwe skutki.

"Ryzykiem jest włamanie się na samoregulujący rynek za pomocą eksperymentu. Jeśli do 2025 r. Bramy legalnej produkcji marihuany zostaną zamknięte, piekło się rozpadnie "- powiedział.

Ale holenderski przemysł marihuany ma jedno zdanie: Holandia, niegdyś najsłynniejszy na świecie raj trawki, spóźnia się na własną imprezę.

Kanada zyskuje

Zostaw komentarz
Zostaw odpowiedź

Menu

Ustawienia

Załóż bezpłatne konto, aby zapisać ulubione produkty.

Zaloguj się

Stwórz darmowe konto aby używać listy życzeń.

Zaloguj się